Szukasz skutecznego sposobu na naukę języka obcego od zera? A moze, tak jak ja, wracasz do domu z podróży i czujesz wewnętrzne: "muszę w końcu zacząć się uczyć!"?
Dziś podzielę się z Tobą moim osobistym początkiem nauki włoskiego. Od frustracji i braku komunikacji do pierwszych zdań, pierwszych błędów i małych sukcesów. A przede wszystkim: do kilku prostych refleksji, które mogą pomóc i Tobie.
Ponad trzy tygodnie temu zupełnie spontanicznie wylądowałam na intensywnym weekendzie w południowych Włoszech. Piękno, jedzenie, słońce... i komunikacyjna ściana.
Nikt poza jedną ekspedientką nie mówił po angielsku.
Były momenty, gdy kontekst i uśmiech wystarczały. Ale częściej czułam irytację. Chciałam powiedzieć więcej. Zrozumieć więcej. Po prostu: wejść w relację.
I tak zaczęłam. Zupełnie od zera. Dzień po dniu, z popularną aplikacją do nauki języków.
Zachwycam się różnorodnością. Eksperymentuję. Ale najwięcej uczę się wtedy, kiedy łączę emocję, kontekst i wielozmysłowość.
Dlatego stworzyłam kursy, które:
Bez presji. Bez szumu. Z sensem.
Jeśli chcesz, możesz wypróbować różnorodne kursy przez 1 miesiąc.
Słowo na koniec:
Uczenie się języka nie zawsze jest efektem idealnego planu. Czasem zaczyna się... z frustracji. Lub potrzeby powiedzenia czegoś więcej niż "buongiorno".
Dzisiaj mija 17 dzień nauki i cieszę się z pierwszych wypowiadanych zdań. Mówię wolno, niepewnie, ale nie oceniam się. Wiem, że konsekwencja w małych dawkach sprawi, że kolejnym razem, kiedy udam się do Włoch, to zamówię kawy, gelato i inne pyszności w języku włoskim. I znając siebie, spróbuję jeszcze dorzucić coś od siebie, aby zwyczajnie zagadać. W najgorszym razie, jeśli nie udźwignę kolejnych zdań, obdarzę swojego rozmówcę szerokim, przyjaznym uśmiechem 🙂
Niech ta historia będzie Twoim przypomnieniem, że warto zacząć – nawet od jednego zdania dziennie.
Ciao!
Agata
Umiejętność komunikacji to jedna z najważniejszych kompetencji, które realnie poprawiają komfort naszego życia, a czasem wręcz pozwalają nam przetrwać.
Od zawsze mnie fascynowała, dlatego już dawno temu postanowiłam zostać trenerem komunikacji.
Podczas ostatniego szkolenia, które miałam ogromną przyjemność prowadzić, rozmawialiśmy o różnych perspektywach poznawczych, o tym, jak inaczej odbieramy rzeczywistość, jak każdy z nas ma swoją rację i własne prawo widzenia świata.
Bazowaliśmy na Stylach Myślenia FRIS®, a także ćwiczyliśmy techniki precyzyjnego formułowania komunikatów, stawiania granic i rozmawiania o emocjach.
I choć program był naprawdę bogaty, największe wrażenie zrobiła na uczestnikach technika… wyłączania interpretacji. Dlatego chcę się nią podzielić także z Tobą, bo być może będzie dla Ciebie inspiracją.
Bez względu na Styl Myślenia, wszyscy mamy tendencję do dorabiania historii do faktów. Interpretujemy proste sytuacje, które często nie wymagają niczego poza… ich akceptacją.
👉 Przykład z życia:
Powody mogą być różne: zamyślenie, zmęczenie, własne zmartwienia.
Ten mechanizm szczególnie mocno zobaczyłam w dramatycznym momencie mojego życia, kiedy musiałam zidentyfikować ciało mojej Mamy. 💔
Wszystko działo się błyskawicznie: formalności z policją i lekarzem, odbiór samochodu, potem droga do Zakładu Pogrzebowego. Pamiętam, że na parkingu mój mąż nie mógł znaleźć biletu do parkometru i na chwilę zablokowaliśmy uliczkę. Kierowca za nami zaczął krzyczeć i obrzucać nas wyzwiskami.
Miałam ochotę podejść i powiedzieć: „Może tym bezmyślnym idiotom właśnie zmarła najbliższa osoba? Może są w szoku?”
Nie zrobiłam tego. Ale zrozumiałam wtedy, że my nigdy nie wiemy, co stoi za zachowaniem drugiego człowieka.
Dlatego odpuściłam ocenianie i interpretowanie. I poczułam się lżej.
Czasem wystarczy potrząsnąć sobą i zobaczyć, że nie jesteśmy epicentrum świata. A interpretacje i oceny warto odłożyć do tylnej kieszeni.
To co? Dasz się dziś zainspirować i spróbujesz porzucić nadpisywanie historii? 💜
Dbajmy o siebie i naszą komunikację,
A.
Może i Ty kiedyś to poczułeś – że trafiasz na nauczyciela, z którym wszystko nagle staje się jasne. I myślisz:
„To jest to!”
Ale... czy to znaczy, że ten nauczyciel będzie najlepszy dla każdego?
Otóż nie.
👉 Każdy z nas ma inny styl uczenia się, inne tempo, inne potrzeby i oczekiwania. To, co dla jednej osoby działa cuda, dla innej może być frustrujące. I właśnie dlatego… powstał ten wpis. A właściwie – ten odcinek podcastu.
Bo język to tylko punkt wyjścia.
To, jak się go uczysz, często zdradza jak podchodzisz do innych wyzwań.
Wpadamy w pułapkę jednej metody. Albo przyzwyczajamy się do jednej osoby (i nie umiemy rozmawiać z nikim innym). Albo działamy wyłącznie „po swojemu” i... tkwimy w miejscu.
Dlatego w agata’s way™ uczymy się tak, jak się działa w życiu:
Zmiennie. Z ciekawością. Z przestrzenią na relacje i refleksję.
Bo tylko wtedy język zostaje z nami na dłużej.
Co tak naprawdę Cię wspiera w nauce, a co… trzyma w wygodnym miejscu?
Jeśli czujesz, że to temat dla Ciebie – podaj dalej, zostaw komentarz albo posłuchaj podczas spaceru z kawą.
🎧 Podcast na Spotify:
📺 A teraz obejrzyj Podcast z wideo i sprawdź słownictwo:
PS: A jeśli chcesz otrzymać transkrypcję z listą zwrotów z każdego odcinka, to zapisz się na newsletter 👉 https://e.agatasway.com/l/podcast
Do usłyszenia!
Agata 💛
Autorka agata’s way™ i talk & walk club™
Pytanie „How are you?” to jedno z pierwszych, których uczymy się na lekcjach angielskiego. I nic dziwnego – słyszymy je wszędzie.
Ale wielu uczniów wciąż się na nim potyka. Bo co właściwie powiedzieć? „Fine, thank you. And you?” – brzmi trochę jak z podręcznika.
A przecież można lepiej. I bardziej naturalnie.
To te, które słyszymy w miejscach publicznych: sklepie, recepcji, u stewardessy, w hotelu…
W takich przypadkach nie chodzi o prawdziwe zainteresowanie Twoim samopoczuciem – to tylko część kultury obsługi.
Wystarczy krótka, miła odpowiedź, np.:
Tu masz szansę zbudować relację – ale tylko jeśli odpowiesz czymś więcej niż „Fine, thanks.”
Możesz odpowiedzieć naturalnie, dodać mały szczegół i... odbić piłeczkę, np.:
Mój były szef w USA, Larry – food & beverage manager – zawsze mówił z entuzjazmem:
“I’m excellent!”
To pokazuje, że każdy może mieć swój styl. Nie musisz być banalny. Możesz być autentyczny.
Moi uczniowie często plączą się w miejscach publicznych, bo nie wiedzą, który typ „How are you?” to jest.
Dlatego ucz ich prostej zasady:
🎧 Posłuchaj odcinka podcastu po polsku:
🎯 Zrób quiz i obejrzyj interaktywny podcast po angielsku:
Chcesz ćwiczyć takie rozmówki w praktyce i mieć przestrzeń na próby bez spiny?
Wiesz, wielokrotnie zauważam, że ludzi sukcesu wyróżnia odwaga. I nie mam na myśli tylko ludzi biznesu. Osoby, które postanowiły zaryzykować i odważyć się:
Mogłabym tu wymieniać wiele, ale wszystko sprowadza się do odwagi z eksperymentowaniem, poszukiwaniem nowych sposobów i popełniania błędów.
Tu nie ma zmiłuj. Jeśli mój klient nie wyjdzie z komfortowych, bezpiecznych indywidualnych lekcji, odbiera sobie szansę na swobodną komunikację. Jeśli ktoś wiecznie niezadowolony ze swojej pracy boi się ruszyć na rozmowę o pracę, bo wydaje mu się, że jego English is not enough, będzie popadał w coraz większe wypalenie i frustrację.
Tak samo, jeśli ja nie wyjdę ze swojej strefy komfortu i nie odsłonię swojego prawdziwego "ja" w social media, skalowanie biznesu online mało obiecujące. Dziś, zwłaszcza w dobie AI, nie wyróżnimy się, jeśli nie pokażemy światu swojej prawdziwej energii.
Kiedy obserwowałam moich talk & walk clubbersów w Nowym Jorku, to widziałam w nich determinację i odwagę do wyjścia w świat. To gwarantowało sukces. Wracali z uśmiechami na twarzy, bo ich plan i marzenia odnośnie wyjazdu zostały zrealizowane w 110%.
Pamiętam też, kiedy jedna z moich dawnych klientek na wysokim stanowisku była spanikowana, że nie posługuje się angielskim i przez to jest totalnie sparaliżowana. Jej kompleks, na którym skupiała swoją uwagę, zwiększał się wręcz irracjonalnie. Kiedy po dwóch lekcjach zobaczyła, że daję jej przyzwolenie i przestrzeń na popełniania błędów, sama zaczęła sobie pozwalać na nie. Efekt? Jeszcze nikt tak szybko nie przełamał u mnie bariery językowej! Raptem dwie lekcje. Ale to wszystko musi się zadziać nie tylko w Twojej głowie, ale na poziomie podświadomości.
Strach przed porażką, niewiadomą, niedoskonałością nas paraliżuje, bo nadajemy temu strachowi wielkie oczy i traktujemy go jak wroga. Jeśli by jednak go tak spersonalizować? Spojrzeć na niego z życzliwością? Jak na wystraszone zwierzątko, które chce nas tylko uratować przed niebezpieczeństwem, wstydem i zwyczajną wtopą?
Przyjrzyj się swojemu Strachowi. Porozmawiaj z nim. Ponegocjuj. Uspokój.
Jeśli przestaniemy nadawać otoczkę emocjonalną swoim lękom i z odwagą zaczniemy im spoglądać w oczy, to skurczą się, oswoją i zostaną tylko sekundowym nieśmiałym uszczypnięciem, przypominającym, że tu kiedyś były i straszyły 😉
Jeśli masz ochotę przełamywać strach i blokady na różnych płaszczyznach, nie tylko językowych, to dołącz do naszego talk & walk club™ albo zapisz się na coaching (nie tylko językowy), aby dokonać zmian w swoim życiu!
Masz ochotę na mini inspirujące lekcje w języku angielskim w PDF do każdego wpisu?
Zapisz się na newsletter. 💜
Zapisz się na newsletter tutaj i odbierz transkrypcję oraz zwroty z podcastu i porozmawiaj na temat odwagi z Agvatarem - AI Agata Avatarem!
A tymczasem obejrzyj video podcast w interaktywnym video i sprawdź, czy znasz te angielskie zwroty.
I odsłuchaj najnowszy odcinek podcastu Sposób na angielski i rozwój
Czas spędzony z moimi klubowiczami w Nowym Jorku był odkrywczy na wielu poziomach. Chłonęłam wszystko, co mogłam – dźwięki, rytm miasta, ale też to, jak moi uczniowie wchodzili w interakcje.
Obserwowałam ich z dumą, widząc swobodę, z jaką rozmawiali, zamawiali, żartowali.
W jednym z kolejnych wpisów pokażę Ci zwroty, które naprawdę się przydawały – te, których nie znajdziesz w podręcznikach 😎
Ale dziś chcę się zatrzymać na jednej rzeczy.
💬 Nikt, naprawdę nikt, nie pytał nas: skąd jesteście?
Kiedy mówisz pewnie i z luzem – akcent przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie.
To było cudowne uczucie.
📊 Wiesz, że według badań prawie 22% mieszkańców USA mówi w domu innym językiem niż angielski? To dwa razy więcej niż 40 lat temu.
Akcenty to codzienność. Normalność. Tożsamość.
Kiedyś – ponad 20 lat temu – obsesyjnie próbowałam się go pozbyć.
Moi amerykańscy znajomi nie rozumieli tego zupełnie:
„Dlaczego chcesz brzmieć jak my? Wyróżnij się.”
Z czasem zrozumiałam, że „brzmię inaczej” może oznaczać „brzmię ciekawie”.
Zwłaszcza w kontaktach z klientami – to dawało mi przewagę.
Lubiłam wtedy, gdy znajomi z country klubów mówili z dumą:
Meet our friend Agata – the teacher from Poland! 🇵🇱🇺🇸
Na szkoleniu certyfikacyjnym u Johna Maxwella, jedna z uczestniczek – Chinka – powiedziała ze łzami w oczach, że wstydzi się swojego akcentu.
Na co lider grupy, Amerykanin, odpowiedział:
„Your accent is you. Your accent is beautiful.”
Nie zapomnę tych słów.
Bo kiedyś byłam tą dziewczyną. I wiem, jak to jest.
Dziś uczę zupełnie inaczej.
Nie perfekcji.
Tylko odwagi.
Komunikacji.
Wymiany energii.
W naszym klubie talk & walk uczymy mówić swobodnie. Bez stresu. Bez ocen.
Z uśmiechem. Z autentycznością.
Bo liczy się nie to, jak brzmisz – ale co masz do powiedzenia.
💜 A.
Wolisz posłuchać? Mam też wersję audio dla Ciebie 🎧 Zasubskrybuj kanał, aby być na bieżąco z odcinkami 🙂
Poćwicz angielski w kontekście! Poniżej znajdziesz mini książeczkę z ćwiczeniami i wersją angielską powyższego tekstu. Przechodź do kolejnych stron, klikając w strzałki w prawo.
💬 Chcesz mówić pewniej, bez stresu o akcent i błędy?
W klubie talk & walk club™ tworzymy bezpieczną przestrzeń do nauki żywego języka – z humorem, wsparciem i codzienną praktyką.
👉 [Dołącz do klubu]
Refleksja z dnia moich urodzin.
W czasach narzędzi AI i coraz bardziej zaawansowanych technologii tłumaczeniowych wiele osób zadaje sobie to pytanie:
Czy nauka języków to wciąż potrzebna umiejętność?
W środę – w moje urodziny – wybraliśmy się do znanej restauracji sushi w Polsce, ale… to, co usłyszałam przy sąsiednim stoliku, przypomniało mi Nowy Jork..
Lokal był pełen, a obok nas siedziała grupa około 12 osób – koleżanki i koledzy z różnych krajów (sądząc po akcentach: Europa Środkowa), prawdopodobnie na spotkaniu integracyjnym.
Z ogromną swobodą żartowali i rozmawiali po angielsku.
Widać było luz, relacje, wspólną radość z bycia „tu i teraz”.
I wtedy zaczęłam się zastanawiać.
Czy to samo byłoby możliwe z pomocą aplikacji do tłumaczenia rozmów na żywo?
W parach? W grupie? Przy całym stole?
Mam bujną wyobraźnię i często trafnie przewiduję trendy.
Ale tym razem… nie potrafiłam tego zwizualizować.
Żadne urządzenie nie odtworzy tej lekkości, tego flow i tej chemii, którą niesie żywa rozmowa.
Ludzie to relacje.
Relacje zaczynają się od rozmowy – nie od algorytmu.
Możesz mierzyć sprzedaż, procesy, KPI – ale nie zbudujesz zaufania bez zrozumienia.
A zrozumienie zaczyna się od wspólnego języka.
To dlatego prowadzę szkolenia z komunikacji i budowania zespołów.
Bo niezależnie od tego, czy rozmawiamy po angielsku czy w ojczystym języku – chodzi o relację, usłyszenie drugiego człowieka, wspólny rytm.
Moim zdaniem: tak.
Na lepsze.
Być może:
Czy język wciąż ma znaczenie – mimo (a może właśnie dzięki) technologii?
Podziel się swoim zdaniem – z przyjemnością przeczytam 💜
Wolisz posłuchać? Mam też wersję audio dla Ciebie 🎧 Zasubskrybuj kanał, aby być na bieżąco z odcinkami 🙂
Poćwicz angielski w kontekście! Poniżej znajdziesz mini książeczkę z ćwiczeniami i wersją angielską powyższego tekstu. Przechodź do kolejnych stron, klikając w strzałki w prawo.
Z okazji Dnia Dziecka chciałam podzielić się refleksją.
Nie tylko o dzieciach. Ale o tym, co zostaje z nami na całe życie.
Jaki jest najcenniejszy prezent, jaki może dostać dziecko od rodziców – poza miłością, czasem i uważnością?
Dla mnie były to:
– zaszczepiona miłość do języków,
– ciekawość świata i podróży,
– odwaga, by chodzić własnymi ścieżkami,
– szacunek do drugiego człowieka,
– i wiara, że myślenie inaczej – to nie wada, a dar.
Moi Rodzice dali mi wiele.
Zanim świat się dla mnie rozpędził na dobre – zdążyli zbudować mi mocne fundamenty.
Nie słowami, a postawą. Codziennością.
Dziś – to my jesteśmy tymi, którzy tworzą środowisko.
Dla naszych dzieci, partnerów, klientów, zespołów, przyjaciół.
Jakie ono jest?
Co wspiera? Co promuje? Co wzmacnia?
Bo środowisko to nie dekoracja.
To przestrzeń, w której ktoś może wzrosnąć.
Albo… zgasnąć.
Zatrzymajmy się na chwilę.
I zadajmy sobie pytanie:
Czy dzięki spotkaniu z nami – drugi człowiek czuje się lepiej?
Choćby trochę. Choćby odrobinę pewniej?
Na tym przecież polega rozwój. I prawdziwa komunikacja.
💜
Happy Children’s Day to everyone!
A.
PS W klubie talk & walk club™ bardzo często mówimy właśnie o tym:
Jak język może być przestrzenią wsparcia, a nie stresu.
Jeśli chcesz dołączyć do tej atmosfery – napisz do mnie albo sprawdź najbliższe spotkania.
Czy wiesz, jak naturalnie reagować w rozmowie po angielsku? Jak sprytnie wybrnąć z niezręcznych sytuacji i używać zwrotów, które sprawią, że Twój angielski zabrzmi płynnie i autentycznie?
💡 Interaktywne quizy agata's way™ uczą:
✔️ Przydatnych wyrażeń do codziennych rozmów
✔️ Naturalnych reakcji i błyskotliwych odpowiedzi
✔️ Zwrotów, które ułatwią Ci komunikację w pracy i życiu prywatnym
🚀 Nauka angielskiego może być szybka, lekka i skuteczna!
Dołącz do naszej platformy i klubu talk & walk club™ TUTAJ.